#Recenzja #Piłeczki #Trixie
Zaczniemy może od wyglądu?
Piłeczka jest stosunkowo mała, ma około 3,5 cm średnicy, zrobiona ogólnie z miękkiego, włochatego materiału (przepraszam, ale nie za bardzo wiem, jak to się nazywa xD). Jest niebieska, w białe plamki czy tam groszki, uszyta podobnie do piłki tenisowej (jest taki sam wzór szycia na materiale). Muszę oczywiście napisać, że Vigo ją uwielbia, obecnie to jedna z jego ulubionych zabawek. W środku jest wypełniona czymś, co delikatnie grzechocze podczas zabawy - i chyba to najbardziej podoba się mojemu lordowi. Bardzo przydaje się, kiedy ktoś uczy kota skoków, bo kot goniąc zabawkę płynnie przeskakuje przeszkodę - wypróbowane oczywiście na Vigo Jest bardzo wytrzymała, chociaż nie wygląda (przetrwała kiedy niechcący ją nadepnęłam :D) - i tutaj muszę napisać, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z zabawką firmy Trixie, którą Vigo szybko by zniszczył. Minusem może być tylko to, że - jak wcześniej wspomniałam - piłka jest mała i łatwo ginie pod meblami, ale to się zawsze zdarza przy takich zabawkach. Gdzie i w jakiej cenie taką kupić? Ja akurat przywiozłam ja z Niemiec, kosztowała ok. 0,50 euro, czyli w przeliczeniu mniej więcej 2 złote :) Myślę jednak, że gdzieś w Polsce też podobną znajdziecie, wystarczy rozejrzeć się na Internecie lub zapytać w lepszym zoologicznym :) Ogólnie moja ocena to 10/10, polecam każdemu kociarzowi :D
Piłeczka Trixie, niebieska.
Vigo testuje piłkę! :)
---------------------------------------------------------------------------------------
Kiedy jedna jedyna mysz, którą potrafił bawić się w nieskończoność, straciła ogon, a później się rozpadła ("sierść" jej się odkleiła i potargała), zaczęliśmy żmudne poszukiwania podobnej w Internecie. Niestety wizyty w sklepach zoologicznych online nie przynosiły żadnego efektu...
Vigo nie przepada za myszkami z krótką sierścią (nie bawi się nimi tak długo), ani za takimi, które nie mają ogonków
Dzisiaj rano wybraliśmy się do zoologicznego (nazywa się Tropic Zoo) i od razu zaczęłam szukać myszek dla kota... Znalazły się
Jak widać na zdjęciu, w opakowaniu (zestawie) są trzy myszki:
* czerwono - czarna,
* biało - fioletowa,
* biało - różowa.
Każda z nich posiada długi ogon i ma przymocowane trzy piórka - zielone, żółte i różowe. Oczy, nosek i uszy są zrobione z filcowych kółeczek - zwracajcie na to uwagę zawsze, kiedy kupujecie kotu myszki! - kiedy są plastikowymi "guziczkami" kot może je wygryźć i się zakrztusić (mój drugi kot, Tośka, kiedyś tak miała). Każda zabawka ma w środku grzechotkę (grzechocze przy zabawie, na szczęście nie za głośno).
Futerko myszek jest długie i miękkie (jak u królika), ale na szczęście za bardzo się nie strzępi W przeciwnym razie miałabym podłogę usłaną kłakami xD
Myszki są długości około 5 cm (+ ogon długości ok. 6,5 cm), są lekkie i kot może je swobodnie podrzucać, trącać łapkami i biegać za nią.
Zabawki są odporne na gryzienie, rozdrapywanie, ślinienie - wypróbowanie na Vigo
Jeśli chodzi o cenę, kupiliśmy cały zestaw za 10 zł (czyli za sztukę wychodzi mniej więcej 3,50 zł). Moim zdaniem opłacało się - na Internecie za jedną taką zapłacilibyśmy 4,50 zł + przesyłka.
Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z myszek, spełniają swoją rolę i są wytrzymałe, a dzięki swojej wielkości tak szybko nie wpadają pod kanapę, szafki itd. Najważniejsze jest jednak to, że Vigsowi się spodobały
Kończąc recenzję zachęcam Was do zakupu, jeśli kiedyś potrzebowalibyście dość tanich zabawek, które są trwałe i podobają się kociakom
Myszki ZOLUX (przepraszam za zdjęcie).
Vigo testuje jedną z myszek!
----------------------------------------------------------------------------------------
#Recenzja #linki #treningowej [5 m] :)
Chyba powinnam zacząć od tego, że teoretycznie jest to linka treningowa dla psów, ale ja - jak zwykle - zmieniłam jej przeznaczenie :P A pomysł wziął się stąd, że Vigo po raz kolejny zaplątał się o jakieś chaszcze swoją linką z dużej ilości pospinanych smyczy...
Jest to bardzo przydatny gadżecik dla tych, którzy lubią wychodzić ze swoimi kotami na spacery - a już szczególnie dla tych, którzy mają ogródek działkowy. Mi już po kilku minutach znudziło się chodzenie (lub bieganie :P) ze smyczą w ręce za Vigo, który jednocześnie chciał się znaleźć w kilkunastu miejscach ogródka... Smycz po prostu była za krótka, kot szybko wykorzystywał całą jej długość i trzeba było wstawać i iść za nim. Następnym pomysłem było złączenie kilku smyczy - efekt już znacie. Pewnego pięknego dnia, przeglądając stronę sklepu zoologicznego, natknęłam się na bardzo ciekawą ofertę - długa, cienka linka, w ładnym kolorze... Na początku nawet nie zauważyłam, że jest przeznaczona dla psa :P
Co do wyglądu, linka jest niebieska, długa [5 m xD] i cienka - co wcale nie znaczy, że słaba! Zakończona jest uchwytem, więc spokojnie można założyć ją sobie na rękę [zdjęcie] :)
Większość zalet już wam wypisałam wcześniej, ale warto by było je podsumować:
* Długa - kot swobodnie może się poruszać, w czasie, gdy jego właściciel odpoczywa; zwierzak szybko nie wykorzysta zapasu długości, można nawet puścić kota luzem - tak, żeby ciągnął linkę za sobą - będzie długo widoczna, nawet wtedy, kiedy pupil zniknie w krzakach, a właściciel będzie miał czas na reakcję ;).
* Cienka - jednocześnie lekka; łatwo się ja trzyma, a kotu nie przeszkadza, w przypadku, kiedy zwierzak ciągnie ja za sobą - tak szybko nie zapląta się o gałęzie, trawę itd.
* Ładna - ciekawie się prezentuje, na pewno lepiej, niż kilka spiętych ze sobą smyczy,
* Posiada uchwyt - łatwiej ją trzymać - wystarczy po prostu założyć uchwyt na rękę,
* Ma "zapięcie" - łatwo przypiąć ją/odpiąć od obroży/szelek kota - co nie jest takie proste, kiedy np. próbowałoby się wykorzystać zwykłą linkę :)
To chyba tyle, wad raczej nie zauważyłam, może z wyjątkiem tego, że kiedy nie trzyma się za uchwyt, łatwo wyślizguje się z rąk - ale chyba od tego jest uchwyt, żeby za niego trzymać :P
Gdzie kupić?
Wydaje mi się, że wszędzie, ale moim zdaniem lepiej zamówić przez Internet - po pierwsze, w zwykłym sklepie zoologicznym może nie być, a po drugie - na pewno w sklepach internetowych ceny są lepsze ;) Ogólnie cena takiej smyczy to około 18 zł [bez przesyłki 10.99 zł] - oczywiście, jeśli ktoś trafi na dobrą okazję ;)
Moja ocena to 10/10! Razem z Vigo - POLECAMY :)
PS. Nie zwracajcie uwagi na jakość zdjęcia - chodzi o to, żeby po prostu wam pokazać, jak wygląda i działa taka linka ;)
-----------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli na stronie pojawi się jeszcze jakaś recenzja, znajdzie się tutaj! :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz